rozmiar czcionki A A A
czytano 2282 razy

Wigilia Country - Alamo 2010 (czarnapantera)

11 grudnia 2010 roku po raz kolejny odbyło się w warszawskim Alamo spotkanie opłatkowe miłośników muzyki i stylu country z całej Polski. Rok rocznie ten magiczny dzień przyciąga rzesze ludzi, chcących pobyć ze sobą w wyjątkowej atmosferze i spotkać się z często dawno niewidzianymi znajomymi. W tym roku nie mogło być inaczej.
          Start zaplanowany był na godzinę 19, ale już sporo przed wyznaczonym czasem w Alamo, które tego dnia stało się mekką dla spragnionych spotkania countrowców, zaczęli gromadzić się pierwsi ludzie. Powitaniom i uściskom nie było końca. Trochę po godzinie 19 gospodarz tego i innych wieczorów w Alamo Stasek z zespołu tanecznego Dancing Riders świątecznie powitał zebranych i puścił w obieg tacę z chlebem. Łamanie się chlebem jest już tradycją countrowej Wigilii. Drugą tradycją jest to, że każdy z przybyłych przynosi coś do jedzenia, więc nic dziwnego, że świątecznie przystrojone stoły wręcz uginały się od przyniesionych potraw. Po krótkim powitaniu i złożeniu życzeń nadszedł czas na próbowanie przyniesionych potraw i „długie, niekoniecznie nocne Polaków rozmowy" w grupach mniejszych, bądź większych. Niektórzy szaleli również z aparatami, by uwiecznić te nastrojowe chwile.

W dalszej części programu przewidziane również były świąteczne występy artystyczne: z programem miały wystąpić zespoły taneczne Dancing Riders oraz Rodeo. Jako pierwszy, zebranym nieznajomym, znajomym oraz przyjaciołom, zaprezentował się zespół Rodeo. Pokazali się w bardzo ciekawym i z pomysłem przygotowanym programie. Oglądanie tej formacji na scenie jest zawsze niewątpliwą przyjemnością, zawsze pełni profesjonalizmu i świetnie przygotowani do występu. Tym razem oczywiście nie mogło być inaczej, więc zeszli ze sceny żegnani gorącymi brawami. Po ich występie nadeszła chwilka przerwy na wytchnienie, dając chętnym możliwości konsumpcji, a wszystkim możliwość cieszenia się obecnością bliskich i dalszych znajomych.

Chwilka wytchnienia nie mogła jednak trwać zbyt długo ... Przyszedł czas na drugi program artystyczny, tym razem zespołu Dancing Riders. To już kolejna tradycja countrowych Wigilii Dancing Riders  co roku przygotowują świąteczne niespodzianki, które zebranych niejednokrotnie doprowadzają do łez ze śmiechu. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, co zobaczymy tym razem. Scenariusz naprawdę przygotowany został z dużym pomysłem, a realizacja okazała się jeszcze lepsza. Osobiście płakałam ze śmiechu, a wiem, że nie ja jedna. Moim zdaniem zespół w tym roku pobił sam siebie, a z rozmów wiem, że nie jestem odosobniona w swej opinii. To, co się działo trudno opisać słowami, bo żadne słowa tego nie oddadzą, to trzeba było po prostu zobaczyć. Oczywiście Dancing Riders zebrani również pożegnali gorącymi brawami.

Po obu programach artystycznych rozmowy toczyły się jeszcze do późnych godzin nocnych, chyba nikt jeszcze nie miał ochoty wracać do szarej rzeczywistości. Podsumowując wigilia country to rok rocznie bardzo udane wydarzenie, dostarczające wszystkim wspaniałych przeżyć i wielu wzruszeń.

 

 

czarnapantera




Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji COUNTRY.WORTALE.NET.


Dodaj komentarz
Wszelkie prawa zastrzeżone © idea4you.eu - Projektowanie stron WWW dla każdej firmy | System CMS | | mapa witryny | login